Poprzedni temat «» Następny temat
Łódź do wynajęcia
Autor Wiadomość
Shay
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-23, 20:06   Łódź do wynajęcia

 
     
Joel 
Administrator


Wiek: 11
Dołączył: 12 Sty 2015
Posty: 6502
Wysłany: 2017-06-05, 22:25   

- Kochana ale ja mówiłem, że brniesz w niezbyt miłe rejony a żarty powinny pozostać żartami w odpowiednich rejonach i granicach - wyjaśnił, bo to ona atakowała jego kawalerski stan i jak to niby jest przechodzonym towarem, węc pokazał, że tak można rozumować też w drugą stronę...
- Oj tam w większości gdy mówię tak o sobie to są to żarty ale owszem mam pewną cechę charakteru, którą ostatnio źle odbierasz. Wiem ile jestem wart i nie chce obniżać takowej ceny - wzruszył ramionami
- Nie jestem jednak ważniakiem i nie uważam, że pozjadałem wszystkie rozumy. Umiem przyznawać sie do błędów i racje innych uznaję gdy takową mają - popatrzył na nią uważnie i zapakowali wszystko do samochodu i przyjechali do portu... Zostawił wszystko w wozie i przyszedł z nią na odpowiednie stanowisko gdy już czekał sprzęt i ludzie z którymi mieli umówiony kurs i atrakcje...
_________________
Joel Goran - 34 lata
ur. 04.01.87 * businessman
Garrett Hedlund - 32 lat
u. 05.05.89 * oszust
Noah Parker 20 lat
(09.09.00) * skater boy
dom || kom || kp || relacje
Alec Daddario - 24 lata
(08.10.96) * bartender w LA
dom || kom
Max Peck 24 lata
(14.10.96) * Maxiu :P
kom || relacje || FB || dom
Michael Hamilton. 27 lat
(30.08.92) *businessman & surfer
dom || kom
 
     
Kelly Hopewell
[Usunięty]

Wysłany: 2017-06-06, 18:50   

Nie, ogólne myślenie, które ją trochę bawi jest takie, że facet/kobieta po 30 samotna to towar uszkodzony, dlatego tak powiedziała, ale to on musiał się odgryźć o rozwodnikach. Nie byłaby rozwódką gdyby jej mąż nie był zrypany. Ona tylko machnęła na niego rękoma bo i tak wiedziała, że oboje mają swoje zdanie i tyle.
- swoją drogą...czemu delfiny? a nie rekiny w klatce? - zaśmiała się lekko bo w sumie chyba bezpieczniej by się czuła w tej klatce, ale była ciekawa czemu on wybrał delfiny, czy to jego upodobanie, czy brał pod uwagę to że większość kobiet lubi delfinki :D
 
     
Joel 
Administrator


Wiek: 11
Dołączył: 12 Sty 2015
Posty: 6502
Wysłany: 2017-06-07, 23:44   

No ale on był facetem, którego znała i mogłaby sie chociaż dziwić czemu jest sam i ogólnie... On sie nie uważał za wybrakowany towar, bo był fajny z wyglądu, laski kręcił i nie musiałby być sam... Po prostu nie spotkał takiej do tego czasu dla jakiej by sie ustatkował. W jego mniemaniu Kelly była zajebistą babką. Wiedział, że ma zasady i gdy był z nią nie ruchał innych lasek... tzn takich obcych. Czasem Julke ale to też przecież nie zawsze, choć Julka uważa, że on ma na nią ochotę zawsze a to nie jest prawda... Kelly go kręci bardziej od Julki i gdyby dała mu szansę na coś więcej i zaufała to by nawet Julke odrzucał... No Lucas bardzo lubi Kelly i tyle...
- Bo delfiny ponoć sa slodkie, laski tak uważają - stwierdził a potem pochylił sie do jej ucha
- na rekiny też przyjdzie pora... - Zabierze ją następnym razem bezpiecznie do takiego afrykarium jak jest we wrocławiu i w tunelu będzie mogła popatrzeć jak płaszczki suną tuż nad jej głową, rekiny pływają itd

https://www.youtube.com/watch?v=uMsrqTCvjUI

około 2 minuty

Popływali pewnie i ogólnie no zrobili co zaplanował, jak to oni pewnie sie droczyli, spierali ale jednak chyba było fajnie... On sie dobrze bawił. No i potem Lucas ją nawet grzecznie odwiózł do domu wpraszając sie na kolacje...
_________________
Joel Goran - 34 lata
ur. 04.01.87 * businessman
Garrett Hedlund - 32 lat
u. 05.05.89 * oszust
Noah Parker 20 lat
(09.09.00) * skater boy
dom || kom || kp || relacje
Alec Daddario - 24 lata
(08.10.96) * bartender w LA
dom || kom
Max Peck 24 lata
(14.10.96) * Maxiu :P
kom || relacje || FB || dom
Michael Hamilton. 27 lat
(30.08.92) *businessman & surfer
dom || kom
 
     
Kelly Hopewell
[Usunięty]

Wysłany: 2017-06-08, 13:42   

Ale ona nie uważała, że jest wybrakowany. Znała go, wiedziała co ją w nim wkurwia a co pociąga, ale serio nie chciała się angażować bardzo bo bała się tego. Wolała pracować niż myśleć o tym czy jej kolejny facet czegoś nie odwali, a Lucas czasem miał...mocny charakter. Mógł coś odwalić. Beznadziejne miejsce, ale to moja opinia, jej się pewnie podobałoby.
- uuu przyjdzie czas? no to czekam z niecierpliwością, ale serio! Uprzedź mnie proszę wcześniej - uśmiechnęła się miło. Lubiła spontaniczność, ale tak troszkę zaplanowaną. No podobało jej się, podobało! Czuła się przy nim bezpiecznie w tej wodzie ale na bank nie raz któreś oberwało z wody w twarz :D A kolacja...skoro on gotował ;) to mógł się wpraszać.
 
     
Julia Grace 


Dołączyła: 22 Wrz 2014
Posty: 17895
Wysłany: 2018-02-18, 21:24   

Przyjechali więc do portu i ...no nie taka jak ta łódź, ale nie chce mi się robić. Większa, znacznie większa, jakiegoś milionera pewnie. Jacht stał zacumowany, a do niego prowadziła oświetlona kładka, było też już sporo ludzi.
- okej, więc zostajemy tu do 23:20, potem dalsza część wieczoru - uśmiechnęła się miło i chwyciła go za łapkę. Podeszli do ochrony, Sjana podała nazwisko i weszli na pokład
_________________
Julia Coopland (17/07/93) NC manager|| Eva McGregor (20/01/01) Licealistka

Phone & Home|| Phone&Home
Joshua Walker (07/08/86) Chirurg || Sjana Moore (01/01/90) See Moore owner

home / phone || Home & Phone
 
     
Jace
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-18, 21:35   

-oj tam. .. nie marudze i pamiwtsm..zobo-pokrecil na nia glowa.eh..serio te obraczki musi zalatwic hah
Przez mysl przeszlo mu ze moze to jakas impreza z tym typem od sony nonale..
Jechal gdzie mu kazala dziwiac sie w koncu gdzie gotaeli.
-wow!no tos wynyslila...zajeviscie-no no...jacht pierwsza klasa.weszli na poklad.
-co to za ludzie wgl?chyba jakies bogacze co?skad mialaa na to kase?- zapytal i pewnie wzial se whisky a jej kieliszek z winem co na tacach roznosili kelnerzy.
-co tsk do 23.20?to nie wypijemy tu szampana?- zdziwil sie.
 
     
Julia Grace 


Dołączyła: 22 Wrz 2014
Posty: 17895
Wysłany: 2018-02-18, 21:44   

- Jace... ciiii - przyłożyła mu palec do ust bo za dużo tych pytań
- bawmy się - no dookoła było sporo zajebistych lasek i w sumie tak..miał rację, ta część imprezy była pod nazwą sony ;c
- obiecuje Ci, że jeszcze przed szampanem odlecimy - uśmiechnęła się tajemniczo
- zdrowie - i się napiła
_________________
Julia Coopland (17/07/93) NC manager|| Eva McGregor (20/01/01) Licealistka

Phone & Home|| Phone&Home
Joshua Walker (07/08/86) Chirurg || Sjana Moore (01/01/90) See Moore owner

home / phone || Home & Phone
 
     
Jace
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-18, 21:48   

-eh..cos ta moja zona ostarnimi czasy strasznie tajemnicza- zasmial sie.
-uu..cxyli sa tu tez niegrzwczni ludzie..super-bo no na slowo odlecimy to on se pomyslal o jakis dragach czy cos.kto ja wie ale jemu to pasilo.
-ok ok..zdrowie -no i sobie popijali.
-chodz pozwiedzac-zlapal ja za reke i pewnie poslzi se polazic po statku co gdzie itp.w koncu pewnie juz w syciu noe heddie na takim jachcie.nie to ze by nie mogl sie wkrasc czy nielegslnie cos pokombinowac na takie impry ale...nie jego bajka so..korzystal.
Od czasu do czasu nie omieszkal jej tam gdies klepnac czy poczlowac heh
 
     
Julia Grace 


Dołączyła: 22 Wrz 2014
Posty: 17895
Wysłany: 2018-02-18, 21:52   

Uśmiechnęła się na jego podjarkę i pokręciła głową rozbawiona, uroczy <3 Ehh i make up w pizdu z takim napaleńcem :P tak czy siak zwiedzali, później przedstawiła go kilku osobom no i był też główny zainteresowany, który zapoznał Sjanę z kilkoma ludźmi a potem impreza już się rozkręciła. Nie była to taka normalna impreza, bardziej bankiet ale był też parkiet i dobra muzyka no i alko i żarcie :D Co prawda Sjana na wszystko uważała, ale jadła owoce i wszystko co nie powinno mieć mleka. Więc spokojnie! szpitalu nie wyląduje. Teraz już sobie tańczyła z Jaceem
- podoba się?
_________________
Julia Coopland (17/07/93) NC manager|| Eva McGregor (20/01/01) Licealistka

Phone & Home|| Phone&Home
Joshua Walker (07/08/86) Chirurg || Sjana Moore (01/01/90) See Moore owner

home / phone || Home & Phone
 
     
Jace
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-18, 22:04   

On tam nie mial o czym gadac z tymi ludzmi wiec e sumie tylko czaswm cos odpowiedzial albo chwalil Sjanke hehe
Zdecydowanie pn tsm ppjadl sporo bo pewnie zarcie wysmiejite.a i alko tez nie gardzil ale bo..nie schlal sie wiec spokojnie.
-mila imprezka..dla anobow..nie koj styl ale..nie jest zle..naprawde-usmiech al sie.oj mial ochotr ja tak porządnie zmacac czy cos ale no nie chcial jej robic wstydu skoro to wazni ludzie.byl grzeczny jak obiecal.
-a wgl to..serio..kiecka jest wystrzalowa..mam nadzieje ze jelsi sie przbierzesz potrm tontwz cos fsjnego zaprezentuwzz..-dodal z uśmiechem.
-ale...ta kiecke to ja ci pomoge zdjac..-zamachal brwiami i cmoknal ja w szyjke a potem czule pocałował.
W nosie mial jej szminke..pewnie niala w torebce tonse poprawi make up heh
 
     
Julia Grace 


Dołączyła: 22 Wrz 2014
Posty: 17895
Wysłany: 2018-02-18, 22:09   

- nieco, dlatego nie zostajemy do końca - bo wiedziała, że to nie jego styl, jej w sumie też nie choć mogłaby się przyzwyczaić
- hmm zobaczymy, chociaż i tak wolisz mnie nagą - uśmiechnęła się cwanie do niego i odwzajemniła pocałunek.
- jutro - bo dziś to już nieee, ale by było jakby ich złapali podczas sexu na jachcie ;c Tańczyli i w sumie było kilka zmian partnerów, ale pilnowali się wzajemnie. Była też jakaś przemowa, wiadomo...opijali projekt więc wznieśli toast za sukcesy.
- jak chcesz to możesz napisać do Garretta, niech przyjdzie do klubu po północy - a co tam, przeżyje!
_________________
Julia Coopland (17/07/93) NC manager|| Eva McGregor (20/01/01) Licealistka

Phone & Home|| Phone&Home
Joshua Walker (07/08/86) Chirurg || Sjana Moore (01/01/90) See Moore owner

home / phone || Home & Phone
 
     
Jace
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-19, 08:16   

-no ba! Albo w jakiejs sexy bieliznie - zasmial sie lekko.
No byl grzeczny wiec tam se potwnczyl z innyni babami.ale caly czas obserwowal Sjane..a raczej typow z ktorymi tanczyla czy se nie ppzwalaja za abrdzo hah
-uu serio? To bapisze..ale nawet nie wiem jakie ma plany ale spoko-usmiech al sie.milo z jej strony.
-no i klub...tam sie wybawily jak trzeba-ppwiedzual.i pamiwtal o jej irodzinach.ale prezent mial w domu heh
-ale wrqcsmy po imprezie do mnie..-dodal z yego powodu
 
     
Julia Grace 


Dołączyła: 22 Wrz 2014
Posty: 17895
Wysłany: 2018-02-19, 17:59   

- albo zalegniemy gdzieś na ulicy - zaśmiała się znając życie i Jaceowy pociąg do używek.
- ale okej, będę pamiętać jaki kierunek obrać - bo ona jakoś nie skojarzyła faktów. No i co? Tak im czas leciał i leciał i podszedł do nich szefu
- to co? chyba już pora? - powiedział do Sjany i wręczył Jaceowi walizkę dość sporą, a Sjanka się tylko uśmiechnęła
- tak, już się zwijamy. Dziękuję! - uśmiechnęła się ślicznie i spojrzała na Jacea
- chodź, lecimy już - chwyciła go za łapkę i poszli z jachtu
_________________
Julia Coopland (17/07/93) NC manager|| Eva McGregor (20/01/01) Licealistka

Phone & Home|| Phone&Home
Joshua Walker (07/08/86) Chirurg || Sjana Moore (01/01/90) See Moore owner

home / phone || Home & Phone
 
     
Jace
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-19, 20:53   

Spojrzal dziwnie na kolesia i wzial ta walozke ale gapil sie to na niego tp na Sjane.
-fajna impreza..czesc-poqiedzial tylko a jak sie kolo zmyl i ruszyli do wtjscia to zapytal
-co to jest?kazdy to dostaje?prezwnt czy co?-zapytal juz idac do auta pewbie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 9